Creepersy – pokochasz czy znienawidzisz?

Creepersy – pokochasz czy znienawidzisz?
Creepersy – pokochasz czy znienawidzisz?
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Creepersy – pokochasz czy znienawidzisz?

Można je ubóstwiać albo nienawidzić. Z całą pewnością jednak nie da się przejść obok nich obojętnie. Wylansowały je znane blogerki, a z czasem pokochały gwiazdy i zwykłe kobiety. Nie są banalnie ładne ani nawet gustowne. Nie mają nic wspólnego z klasyczną elegancją, dobrym smakiem, czy wyczuciem stylu.

Przywodzą na myśl raczej oderwany od rzeczywistości wybryk mody, wymysł szalonego projektanta, znudzonego ambitnymi modelami, który postanowił stworzyć nagle coś prostego, a jednocześnie dziwnego. Przypominają po trochu trampki, buty ortopedyczne i gotyckie. A jednak patrząc na nie wiele z nas wprost nie może oprzeć się chęci ich posiadania. O czym mowa? Oczywiście o creepersach! Te bądź, co bądź specyficzne buty szturmem wdarły się do świata mody kilka sezonów temu, cały czas zyskując na popularności. Zwykle sznurowane, sięgające nieco przed kostkę, charakteryzują się przede wszystkim bardzo grubą, nawet kilku centymetrową, a jednocześnie płaską podeszwą. Wbrew pozorom są całkiem wygodne, a w dodatku użyteczne, zwłaszcza jesienią. Dzięki podwyższeniu z pewnością nie odczuwamy zmarzniętego podłoża, błota czy wody. Doskonale sprawdzają się w wielu stylizacjach. Są jednak na tyle wyraziste, że najlepiej wyglądają w towarzystwie zupełnie prostych ciuchów. Świetnie nadają się, zatem do połączenia z dżinsowymi, podwiniętymi rurkami, białym, zwykłym T-shirtem i klasyczną marynarką. Prawdziwe znawczynie trendów łączą je natomiast z bardziej odważnymi, kolorowymi legginsami, skórzaną ramoneską oraz kapeluszem z małym rondem. W sklepach możemy znaleźć wiele modeli creepersów. Zarówno, proste, stonowane, czarne lub brązowe, jak i kolorowe, w cętki, zdobione dżetami, suwakami czy nabijane ćwiekami. Dobrze dobrane potrafią nadać charakter każdemu strojowi, a nam ujawnić nieposkromioną naturę buntowniczki. Choć takie buty są wymagające, jeśli chodzi o sylwetkę, zaś najlepiej prezentują się na wysokich, szczupłych dziewczynach, należy pamiętać, że moda to przede wszystkim zabawa, a każdy fason da się, choć trochę „oswoić”. Jeśli zatem zależy nam szczególnie na optycznym wydłużeniu nóg i wysmukleniu całej sylwetki, warto wybrać parę prostą, bez niepotrzebnych ozdób, niezbyt toporną, nieco wyprofilowaną oraz w kolorze dopasowanym do naszych spodni.

Zobacz także inne nasze wpisy tematyczne:

About